Wszyscy wiemy, że jeśli jazda ma być gładka jak świeżo położony asfalt, nie wystarczy tylko zatankować i rozkręcić napęd. Jedną z rzeczy, które mogą zrujnować jazdę w mgnieniu oka, jest zaniedbany łańcuch. A przecież potrzeba tak niewiele - trochę troski, kilka dobrych ruchów i działa jak w zegarku. Więc do dzieła!

Czego potrzebujesz do warsztatu?
Mamy wszystko, czego potrzebujesz, aby ułatwić i usprawnić pracę z łańcuchem. Przyda się poręczny stojak motocyklowy, dzięki któremu będziesz mógł kręcić łańcuchem bez nadwyrężania pleców. Przydadzą się też spraye do czyszczenia łańcucha i smary (najlepiej do pierścieni O/X), polecamy Motul C1 i Motul C2+ z teflonem, ten drugi klei się jak kleszcz i nie zapomnij o szczotce, najlepiej w kształcie litery U lub dowolnej trójstronnej, i oczywiście ręcznikach papierowych lub szmatce.
1. motocykl w górę
Zanim zaczniesz czyścić łańcuch, postaw maszynę na stojaku. Upewnij się, że tylna opona obraca się płynnie i nie ciągniesz jej po garażu jak dziką taczkę. Wygrywa ten, kto ma centralny stojak lub padok. Zalecamy zdjęcie wydechu, aby łatwo dostać się do łańcucha.
2. czyszczenie
Weź środek do czyszczenia łańcucha i nałóż go dokładnie na całej długości. Upewnij się, że dotarł do każdego ogniwa, zwłaszcza do X i O-ringów. To tam gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń. Pozostaw na chwilę - a następnie rozpocznij sesję szczotkowania. Szczerze z obu stron, bez luzu. Jeśli zrobisz to dobrze, twoje ręce będą jak ręce górnika po szychcie w kopalni. Po czyszczeniu mechanicznym spryskaj jeszcze raz czyścikiem: wyciągniesz ostatni brud, a na koniec weź szmatkę i zetrzyj nadmiar. Rozeta też zasługuje na odrobinę miłości.
3. Smarowanie kluczem do długiej żywotności
Łańcuch jest czysty, a teraz przychodzi czas na część, która utrzymuje go w doskonałym stanie - smarowanie. Używaj smaru przeznaczonego specjalnie do łańcuchów z uszczelkami. Pomożemy Ci dokonać właściwego wyboru w każdym sklepie MotoZema. Nasmaruj ładnie od wewnątrz - tam, gdzie łańcuch przechodzi wokół zębnika i zębatki. Nałóż smar równomiernie na wszystkie ruchome ogniwa, zwłaszcza na uszczelki. Teraz nadchodzi 15-minutowy stoper, więc zrób sobie filiżankę kawy lub otwórz piwo bezalkoholowe i pozwól mu dobrze wyschnąć.
Jak często?
Jeśli kochasz swoją maszynę, zasługuje ona na powtórzenie tego rytuału co 500 do 700 mil, a równie docenisz tę procedurę po każdym deszczu, żwirze lub myciu wapka i za każdym razem, gdy twoja maszyna brzmi, jakby płakała pod tyłkiem. Pamiętaj, zasada jest taka: kto smaruje koła, ten jeździ. To nie tylko slogan w garażowym lusterku, to naga prawda. Konserwacja łańcucha to nie alchemia, ale od razu poczujesz różnicę - w osiągach, płynności i, co najważniejsze, w tym, że nie zniszczysz niepotrzebnie swojego łańcucha.
Chcesz spojrzeć pod nasze ręce? Przygotowaliśmy film instruktażowy krok po kroku dotyczący czyszczenia i smarowania łańcucha.
Niech się kręci, trzyma i skwierczy!
Może Cię również zainteresować:
Autor: Jana Prnková